Wystawy

  • 18.062021
    Artemis_Agnieszka_Lakoma.Via_Lucis_1e.jpg

    Agnieszka Łakoma "Via Lucis"

     

    Otwarcie wystawy Via Lucis Agnieszki Łakomej zgromadziło wiele osób stęsknionych za jego tradycyjną formą, możliwością spotkania z Artystką i kontemplacją jej subtelnych wklęsłodruków.

    Ekspozycja towarzyszy wydarzeniom Międzynarodowego Triennale Grafiki 2021 i wskazuje na wciąż nowe możliwości tradycyjnych technik graficznych odkrywanych przez kolejne pokolenia.

    Gratulacje składali: Robert Piaskowski – pełnomocnik Prezydenta miasta Krakowa ds. Kultury, dr Marta Raczek-Karcz – Prezes Stowarzyszenia MTG, Joanna Warchoł - Prezes ZPAP w Krakowie oraz liczne grono kolegów i koleżanek korzystających z pracowni graficznej ZPAP przy ul. Łobzowskiej, gdzie powstały odbitki Agnieszki Łakomej.

  • 11.032021
    IMG_4681.jpg

    Joanna Karpowicz "Papiery wartościowe"

    Kiedy zobaczyłam Anubisa po raz pierwszy wydało mi się, że go znam, rozumiem, kocham.

    A miejsca, w których się objawia są mi znajome, jak zachód słońca i pełnia księżyca. Chcę go oglądać przed zaśnięciem i zabierać w podróż jak talizman. Uspokaja mnie cielesna obecność Anubisa. W miejscach, w których byliśmy, a w których już nas nie ma. W których zostaliśmy na zawsze. W których nigdy nie będziemy.

    Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam Anubisa być może ją usłyszałam. Pieśń miłości. Słyszę ją o szarej godzinie w małej pustej uliczce, słyszę ją patrząc w morze, siedząc u nabrzeża w chorwackiej wiosce. Pieśń miłości najlepiej słyszę w samotności. Nadstawiam moich długich jak u Anubisa uszu. Trwa obezwładniające piękno chwili. Czas nie istnieje, jestem wszędzie, jestem połączona.

    Pieśń miłości jest wieczna jak wieczna jest samotność Drakuli, który żyje poza czasem z nadzieją, że gdzieś kiedyś spotka ciało swojej ukochanej Elisabety. Jego samotność przypomina mi samotność Anubisa. Słyszę ją, kiedy na niego patrzę, na jego przejmującą martwą ciszę - z takiej ciszy rodzi się pieśń najpiękniejsza.

    Antropolodzy kultury upatrują narodzin muzyki w lamencie żałobnym. Ja się z tym zgadzam, bo pieśni miłości to najczęściej pieśni niespełnienia i straty. Miłość i śmierć tu łączy się w jedno. Pieśń nieśmiertelności. A więc to ją śpiewa Anubis.

     

    Bela Komoszyńska – kompozytorka, autorka tekstów i wokalistka zespołu Sorry Boys

  • 19.122020
    IMG_0188.jpg

    Jacek Waltoś "Empedokles u krateru Etny"

    Inspiracją cyklu dzieł Empedokles u krateru Etny był dla Jacka Waltosia utwór Friedricha Hölderlina Śmierć Empedoklesa. Tragedia nieukończona, kilkukrotnie zmieniana przez poetę – istnieją trzy jej wersje – przedstawia filozofa w momencie wygnania z miasta, pod zarzutem popełnienia hybris, występku uznania się za równego bogom. Dla nas istotne są te interpretacje tragedii, które wydają się współbrzmieć z poszukiwaniami Jacka Waltosia. Zgodnie z tymi refleksjami samobójstwo Empedoklesa – śmierć w katerze Etny - jest pragnieniem przywrócenia pierwotnej harmonii – pełni, ucieczką od istnienia w obrazie czy figurze. Obrazy Jacka Waltosia z cyklu Empedokles u krateru Etny oddają napięcie tego tragicznego węzła. Czarna otchłań krateru jest zarazem kresem i obietnicą nieskończonych możliwości, zaś u jego krawędzi kształtują się formy w dążeniu do określoności i oddzielenia.

    Fragment tekstu Barbary Major do katalogu wystawy Jacka Waltosia

     

    https://restartmag.art/empedokles-wedlug-waltosia/

  • 26.112020
    wernisaz_Tarasewicza_1.jpg

    LEON TARASEWICZ - wystawa malarstwa

    Prawdziwy, rasowy malarz, maluje w zasadzie bez ustanku. Gdziekolwiek jest – organizuje swoje otoczenie wizualnie, reżyseruje kolorystycznie przestrzeń, podejmuje podstawowe, malarskie kwestie: barwy, światła i formy. Także dla Leona Tarasewicza - laureata najważniejszych polskich wyróżnień malarskich: Nagrody im. Jana Cybisa (1998) i Nagrody Fundacji Nowosielskich (2000) – cały świat jest malarstwem, nieprzypadkowo krytyka określiła go kiedyś „malarską bestią z krwi i kości”.

  • 17.092020
    wernisaz_Dobkowskiego.JPG

    Jan Dobkowski "Obrazy magiczne"

    Dlaczego ta seria obrazów Jana Dobkowskiego ma tytuł Obrazy magiczne?

    Cykl Obrazy magiczne to 25 prac niewielkiego formatu z 2020 roku, bardzo specyficznych a jednocześnie ściśle związanych z dotychczasową twórczością Jana Dobkowskiego.

    Ich magiczność to dla mnie możliwość odnajdywania - w kolorze, formie i przestrzeni - powiązań z wieloma wątkami jego poprzednich cykli . Jest tam i tajemniczość rysunków z lat 70., uroda form przestrzennych Pierworodni czy Wszechbędąca, poliptyku ...a życie sobie płynie... , jest też Psyhe-Physis czy Nie-bo.

    Mam nadzieję, że obcując z tymi obrazami wiele osób znajdzie przyjemność w przypisaniu najbardziej odpowiadających tym obrazom określeń, które wybrałam z bogatego zbioru synonimów słowa magiczny :

     

    tajemniczy

    intrygujący

    przykuwający uwagę

    zagadkowy

    nierealny

    intymny

    nierzeczywisty

    hipnotyczny

    pociągający

    fascynujący

    ezoteryczny

    ekscytujący

    poetycki

    nastrojowy

    porywający

    rozkoszny

    tajemny

    niezwykły

    enigmatyczny

    interesujący

    liryczny

    melancholijny

    romantyczny

     

     

                                                                                                   Maja Dobkowska

  • 25.052020
    powrot.JPG

    Joanna Karpowicz "Powrót"

    “Powrót z gwiazd”, Stanisława Lema zawładnął moją wyobraźnią lata temu. Uwiodła mnie futurystyczna wizja miasta, organicznego tworu mieniącego się feerią barw, ale też mrocznego, pochłaniającego. Czytałam tę powieść wielokrotnie, z czasem coraz mniej zwracając uwagę na niezgrabny wątek romantyczny, coraz bardziej zaś rozumiejąc uniwersalne przesłanie. Nieodmiennie wzruszał mnie obraz zamykający powieść - Hal Bregg, wspinający się na górski szczyt, godzący się z Ziemią, z przyszłością, która stała się dla niego teraźniejszością.
    Fantastycznie sugestywny język Lema sprawił, że zawsze widziałam tę historię w obrazach. “Powrót z gwiazd” idealnie nadaje się do przełożenia na język komiksu (lub raczej powieści graficznej). Realizacja takiego projektu była od dawna moim marzeniem, a ta wystawa jest, być może, pierwszym krokiem do jego spełnienia.
    Obrazy, które powstały w ramach cyklu “Powrót” nie mają charakteru ilustracji, choć osoby, które znają książkę odnajdą w nich konkretne wątki i tropy. Wyzwaniem była dla mnie praca w obrębie zupełnie nowej palety kolorystycznej. Było to odświeżające i wyzwalające doświadczenie, coś jakby powrót do dzieciństwa. Fiolety, zielenie, magenta i czerwień, rdzawe tony, żółte i pomarańczowe światła - czułam, że to jest potrzebne mnie i tym obrazom, temu, namalowanemu przez Lema, światu.
    Bardzo ważny był też dla mnie element zabawy, cytaty z Hoppera, mrugnięcie okiem do widza, delikatne nawiązania do “Blade Runnera”. Bo czy nie o to w tym wszystkim również chodzi? O zabawę, o marzenie, o zmyślenie, w którym można się zatopić? Życie tu i teraz bywa męczące.
    Mam nadzieję, że obrazy z cyklu “Powrót” pomogą Państwu podróżować w czasie.

     

    Joanna Karpowicz

  • 04.122019
    wernisaz_Frania_10.jpeg

    Franciszek Maśluszczak "Wspomnienia"

  • 24.102019
    Anubis_w_Muzeum_Historii_Naturalnej,_100x120_cm[1].jpg

    JOANNA KARPOWICZ "ANUBIS W PODRÓŻY"

         …Zawsze gdy jadę do obcego kraju lub innego miasta zadaję sobie pytanie, jak szybko zacznę nazywać nowe miejsce domem. Którego dnia wracając z plaży pomyślę lub powiem: po drodze do domu wstąpię jeszcze do sklepu…

         …O tym rozmyślam, wpatrując się w serię obrazów przedstawiających Anubisa w podróży. Anubis jest na nich wyalienowany i samotny, lecz równocześnie wydaje się być całkiem dobrze zadomowiony w każdym z odwiedzanych miejsc. Przed nocnym klubem prezentuje nienaganny nonszalancki styl, w wyludnionej kawiarni, w metrze czy na tarasie wpatrzony w ciemność wygląda jakby był u siebie. A czasami wtapia się tak dobrze w otoczenie, że odszukanie go na obrazie staje się kolejną zagadką…

     

    Fragment wstępu do katalogu Gai Grzegorzewskiej

  • 30.052019
    instalacja_1.JPG

    Ewa Kuryluk "Kraków 1946"

     

     

    Kraków 1946 to intymny portret grupowy we wnętrzu. Składa się z sylwetek i twarzy naturalnej wielkości wyciętych ze starych zdjęć rodzinnych oraz z fotograficznych kolaży i z pamiątek po bliskich. „Mama w ciąży” to symulująca ciążę Ewa Kuryluk w wieku 72 lat z twarzą młodej Miriam — raz w jedwabnej chustce z reprodukcją „Łodzi” van Gogha, raz z bursztynową broszką swojej mamy, „Ewunia w wózeczku” jest przykryta szydełkową robótką babci. Z jej zdjęć babci wybrała artystka najstarsze, zrobione w Berlinieprzez pierwszą wojną światową. Młoda dziewczyna z bukietem herbacianych róż stoi przy oknie galerii, za szybą jest zdjęcie „tego miejsca na t”. Na pamiątkę tych słów, których nie rozumiała w dzieciństwie, artystka wymazała „reblinka” z drogowskazu na pustej stacyjce kolejowej, zostawiając tylko „T”.  

    https://youtu.be/Qhj-EZwM0JE

     

  • 28.032019
    wystawa_Sienickiego_1.JPG

    Jacek Sienicki "Obserwacje - bliski i dalszy plan"

     

    Galeria przygotowała wystawę malarstwa Jacka Sienickiego, która odbywa się w 50 lat po pierwszym dużym sukcesie artysty. Za prezentację obrazów w galerii Arkady krakowskiego BWA otrzymał w 1969 roku nagrodę za najlepszą wystawę roku, którą była monografia z obszernym analityczno-krytycznym tekstem Stanisława Rodzińskiego.

    Jacek Sienicki był studentem, a potem asystentem Artura Nachta-Samborskiego, jednej z najwybitniejszych osobowości polskiego koloryzmu. Sienicki należał do pokolenia arsenałowców, pokolenia artystycznie zbuntowanego, które na wystawie Przeciw wojnie, przeciw faszyzmowi w 1954 roku manifestowało niezależność polityczną i artystyczną.

    Cechą twórczości artysty jest realizowanie niektórych motywów cyklami. Właśnie w cyklach ujawnia się skupienie i wyciszenie, uparte odszukiwanie koloru, materii malarskiej i nawet zmiana formatu płócien służy wnikliwemu budowaniu struktury obrazu.

    Na wystawie eksponowane są prace z motywami: wnętrza pracowni, martwych natur, kwiatów, pejzaży i samotnego człowieka.

Strony:
  • Dodaj link do:
  • facebook.com